Chodzi o przekonania, które blokują Cię przed mówieniem. O to, że ktoś sobie coś pomyśli. O wstyd, że będą Cię oceniać…

W szkole – nauczyciel, który skupiał się wyłącznie na Twoich błędach.

Dziś być może wstydzisz się i jest Ci głupio, bo podczas spotkań słucha Cię najmłodsza osoba z Twojego zespołu, która nie ma co prawda Twojej wiedzy, doświadczenia i umiejętności w negocjacjach, ale była wychowana na kreskówkach w oryginale, miała dostęp do gier i angielskiego YouTube’a, przez co mówi płynniej niż Ty.

No bo jak to…

Tu prezeska dużej firmy/ dyrektorka banku/ team liderka zespołu, a głos jej się trzęsie…

Ktoś w końcu „odkryje prawdę” i zobaczy, że wcale nie zasługujesz na to stanowisko, to się po prostu jakoś tak „udało”…

 

Czujesz zażenowanie i rozczarowanie sobą.  Wstyd.

Nie musi tak być.

Możesz wyznaczyć swoje własne cele językowe.

Możesz pracować ze swoimi przekonaniami.

Możesz pracować nad pewnością siebie w mówieniu po angielsku.

Możesz przygotować plan działania i małymi krokami czuć się pewniej w angielskim.

I najważniejsze: nie musisz być w tym wszystkim sama. 

 

Chcesz wiedzieć jak to zrobić?

Napisz do mnie i sprawdź, jak mogę Cię wesprzeć. 

 

zdjęcie: unsplash