Na co dzień pracuję z młodzieżą licealną. Często rozmawiamy o rynku pracy, szukaniu pracy, przyszłych wyborach edukacyjno-zawodowych czy to na zajęciach angielskiego (podstawa programowa), podczas przerw czy po lekcjach. Uczniowie wiedzą, że zajmuję się doradztwem i coachingiem kariery, i są ciekawi tych tematów (co mnie bardzo cieszy 🙂)

Mam kilka przemyśleń:

💡Młodzi ludzie mało rozmawiają z rodzicami, dorosłym rodzeństwem, innymi członkami rodziny o pracy. Zwykle wiedzą, jaki zawód wykonują rodzice albo czym „mniej-więcej” się zajmują, ale przyznają też, że nie pytają „głębiej”, np. co rodzice szczególnie lubią w swojej pracy, co trzeba zrobić żeby pracować na danym stanowisku, jak wygląda typowy dzień pracy, jakie są najfajniejsze momenty, jakie są stawki na start i po kilku latach.

💡Młodzież swoje decyzje edukacyjno – zawodowe opiera w dużej mierze na tym, co widzi w internecie. A że w internecie widać tylko fragment całości, i to zazwyczaj tylko ten z sukcesami, młodzi mają zakrzywiony obraz rzeczywistości, co widać gdy rozmawiamy o tym, ile chcieliby zarabiać „na start” (padają kwoty od 10.000 zł na rękę, bez doświadczenia 🙂).

💡Nie każdy chce pójść na studia. Coraz więcej młodych osób (co potwierdzają raporty, np. „Młodzi nie czują się przygotowani do wejścia na rynek pracy” Pracuj.pl) uważa, że na rynku maleje konieczność formalnego wykształcenia.

💡Młodzież czuje się pogubiona, co pewnie nikogo nie zdziwi. Trudno – w tak szybko zmieniającym się świecie i w dobie AI – wybrać szkołę średnią w wieku 14 lat, a kierunek studiów mając lat 19. A może w ogóle nie studiować?

💡Nie chodzi też o samą mnogości opcji, ale też o poczucie sensu (po co?), niepewność, szybko zmieniające się warunki. Pojawiają się pytania: Na czym warto się skupić? Jakie umiejętności czy kompetencje rozwijać? Co jest „przyszłościowe”? Gdzie szukać informacji?

💡Wielu młodych ludzi nie potrafi mówić o swoich mocnych stronach, o tym w czym są dobrzy, co przychodzi im z łatwością. Często pada odpowiedź, że „dobrze gram w gry” (ale po pogrzebaniu trochę głębiej, nazywamy różne kompetencje) 🙂

💡Rodzice…. którzy nie zawsze są wsparciem, ale często mają swój własny plan na młodego człowieka, mimo że on/ ona albo nadal nie wie, co wybrać, albo chce całkiem inaczej niż mama czy tata.

I teraz…jak to zmienić? Co zrobić, aby wesprzeć młodzież?

Moje pomysły to po pierwsze:

🌱Wysłuchaj.

🌱Daj czas i przestrzeń.

🌱Nie oceniaj z góry, od samego początku.

🌱Z życzliwością dopytaj – co Cię pociąga w tym zajęciu?

🌱I opowiadajmy o swojej pracy, mówmy nie tylko o sukcesach, ale też o trudnych momentach, aby dać młodzieży jak najszerszy obraz rzeczywistości.

A jeśli Twoje dziecko potrzebuje wsparcia w określeniu: co dalej – zapraszam na konsultacje! 🙂

zdjęcie: unsplash